Tomasz Adamek…nie taki straszny PDF Drukuj Email
Poniedziałkowe popołudnie w Klinice Chirurgii Onkologicznej warszawskiego Instytutu Matki i Dziecka zapowiadało się spokojnie. Większość pacjentów była już po planowanych zabiegach i oczekiwała na obiad. Nagle na korytarzu pojawiła się jakaś znana postać. Sprężysty krok i dynamiczna sylwetka wydawała się dziwnie znajoma. „To Adamek, Tomek Adamek” - wykrzyknęła jedna z mam czekających pod gabinetem na spotkanie z lekarzem.


Niespodziewana wizyta zelektryzowała bez mała wszystkich. Zarówno personel jak i pacjenci chcieli z bliska przyjrzeć się najbardziej utytułowanemu polskiemu mistrzowi bokserskiemu. Popularny „Góral” okazał się bardzo sympatycznym człowiekiem, łatwo nawiązującym bezpośredni kontakt z chorymi dziećmi. Nie było specjalnej różnicy czy rozmawia z chłopakiem i dziewczyną. Te ostatnie jak się okazało dobrze orientują się w niuansach współczesnego boksu. Prawie wszyscy pytali o ostatnią walkę z Andrzejem Gołotą oraz plany na przyszłość. Tomasz Adamek chętnie pozował do zdjęć z pacjentami, rozdawał autografy, koszulki i zdjęcia. Dla każdego miał dobre słowo, życzył zdrowia i szybkiego opuszczenia szpitala. Ten wspaniały prezent dla dzieci chorych na raka zorganizowała Fundacja Spełnionych Marzeń, która od wielu lat dba o to, aby w Instytucie Matki i Dziecka spełniały się marzenia te małe i trochę większe. Prezesowi Fundacji Tomaszowi Osuchowi udało się do tej pory ściągnąć do Kliniki Chirurgii Onkologicznej bardzo wiele znanych postaci. Ich fotografie zdobią największą ścianę małego pokoiku zajmowanego przez biuro Fundacji na parterze budynku klinicznego Instytutu matki i Dziecka. Fundacja Spełnionych Marzeń niesie też pomoc materialną skutecznie zbierając środki na zakup wyposażenia medycznego oraz leczenie chorych na nowotwory dzieci. Tomasz Osuch osobiście zna każdego pacjenta i jego rodziców. Jest dla nich przyjacielem i ostoją. Nic dziwnego, skoro sam zetknął się z tragedią choroby nowotworowej własnego dziecka. To wtedy postanowili wraz z żoną założyć fundację. Działa do dziś i dzięki prawdziwej pasji zarządu, pracowników i wolontariuszy rzeczywiście pomaga tym, którzy tej pomocy potrzebują. A komu bardziej potrzebna jest pomoc niż dzieciom chorym na nowotwory?

p01
p02


p03
p04


p05
p07

p06




p08